Strony

piątek, 5 czerwca 2015

Od Kishan'a

Pociąg ruszył. Słychać było gwizd i maszyna ruszyła po szynach. W jedyn z wagonów leży rudo-biały pies. Wygląda na smutnego... To ja... A czemu smutny ? Własny, rodzony ojciec wygonił mnie z powodu kalectwa. Jakiego kalectwa ? Łapa... Moja łapa była złamana i coś w niej zostało, że czasem teraz utykam. Raptem pociąg się zatrzymał i usłyszałem za sobą jakieś ludzkie głosy !
To ludzie szli po bagaże które tu leżały !
Raptem ujrzałem twarz kobiety. Zaczeła krzyczeć.
-Wilk ! Wilk ! Na pomoc !
Zaraz za nią pojawili się dwaj męszczyźni z bronią wycelowaną we mne !
Szybko zeszkoczyłem i popędziłem w las. Mimo, że czasem utykałem, miałem przerwy, że wcale nic nie bolało w tej nodze.
Raptem ujrzałem przepiękne tereny ! Zachwyvciłem się... Spędziłem na tych terenach kilka dni. Nie zamierzałem ich opuszczać !
Postanowiłem, że stworzę sforę. Brave dogs... Tak...więc czekam na członków !
<Ktoś ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz